Francuzi zgasili Polakom światło

23 lipca 2017

Polska reprezentacja nie sprawiła niespodzianki i uległa Francji wysoko, 2:28. W efekcie Biało-czerwoni zagrają w poniedziałek o 13:00 w finale pocieszenia z reprezentacją USA. Natomiast „Trójkolorowi” zmierzą się w starciu o złoto z Niemcami. 

Polski półfinał rozpoczął się dla Biało-czerwonych znakomicie. Najpierw udało się wygrać losowanie i przenieść posiadanie na drugą część gry. A po chwili udało się również zawodnikowi defensywy Antoniemu Omondiemu przejąć piłkę. Niestety seria ofensywna Polaków nie zakończyła się punktami, bo piłka po kopnięciu Adama Nelipa z 49 jardów zatrzymała się na poprzeczce. Nie to jest jednak najgorsze, bo okazało się, że to była najgroźniejsza seria ofensywna w pierwszej połowie… i jedna z najlepszych w całym meczu. 

Co prawda naszej drużynie udało się zdobyć dwa oczka po safety Pawła Świątka, ale w pierwszej części gry Biało-czerwoni istnieli tylko teoretycznie, czego efektem jest przegrana 2:21. Najlepszym podsumowaniem całej gry były statystyki rozgrywającego polskiej reprezentacji Bartosza Dziedzica (trzy celne podania na siedem prób i asysta przy tylko 15- jardach). Co więcej, takie wyniki nie były efektem złej gry zawodnika, ale tego, że czasu nie dawała mu linia ofensywna i Dziedzic często musiał ratować się przed powaleniem wyrzucając piłkę za linię boczną. 

W drugiej części gry na boisku pojawił drugi polski rozgrywający - Karol Żak. Przez moment gra wyglądała lepiej. Niezłym chwytem popisał się Tomasz Zubrycki. Ale w kolejnym zagraniu Francuzi przechwycili piłkę. Zdobyli w drugiej połowie jeszcze siedem oczek i wygrali 28:2. Pod koniec meczu sztab trenerski Francji postanowił wprowadzić rezerwowego rozgrywającego, ale nie zmieniło to obrazu gry. 

W pierwszej części gry Jakub Krystecki podszedł do Marcina Kaima, który przez moment miał problem po akcji w defensywie i był za linią boczną opatrywany przez kadrowych medyków. Spytał, czy koledze z kadry nie zgasło światło. Na szczęście ze zdrowiem naszego zawodnika jest wszystko dobrze. Natomiast światło zgasił nam, już na dobre, duet Francuzów Paul Durand (rozgrywający) – Andrew James (skrzydłowy), który zdobył dla Trójkolorowych aż trzy przyłożenia. Dodatkowo świetną partię rozegrał biegacz Stephen Yepmo (109 jardów i przyłożenie). 

- Francuzi pokazali, że podobnie jak my są doskonale przygotowani do The World Games. Mają silny, równy skład, przede wszystkim jeśli chodzi o biegaczy. Ale czułem, że to spotkanie  nie musiało się tak potoczyć. Oddawaliśmy jednak za dużo pola w obronie, atak też szybko schodził z boiska i przegraliśmy – mówi jeden z najbardziej doświadczonych zawodników biało-czerwonych, autor jednego przechwytu, zawodnik defensywy Tomasz Żukowski. 

Trójkolorowi są europejskim potentatem i pokazali zespołowi z Polski miejsce w szeregu. Nie można powiedzieć ze nasi zawodnicy zagrali słabo indywidualnie, bo dali z siebie wszystko,  na co było ich stać. Przegrali siłą drużyny, a uproszczając - przede wszystkim - przegrali z silnymi liniami naszych rywali. 

Teraz wszystkie reprezentacje czeka jeden dzień odpoczynku, a w poniedziałek Biało-czerwoni zagrają o 13:00 o brąz z zespołem Stanów Zjednoczonych. Natomiast Francuzi zagrają z Niemcami o 19:00 w finale i jeśli zaprezentują równie dobrą formę jak przeciwko Polsce, to mogą turniej we Wrocławiu wygrać w cuglach. 

- Mamy dużo do udowodnienia. Musimy szybko wyciągnąć wnioski z tego, co działo się na boisku i zapomnieć mentalnie o tym co zaprezentowaliśmy dzisiaj. Czeka nasz teraz szybka fizjoterapia i przygotowanie pod Amerykanów, ale wierzę że stać nas na dobry mecz i zwycięstwo z USA. Brąz jest w naszym zasięgu - kończy Żukowski. 
 

Polska - Francja 2:28 (0:7, 2:14, 0:7, 0:0) 

I kwarta
0:7 przyłożenie Andrew Jamesa po 27- jardowej akcji po podaniu Paula Duranda (podwyższenie za jeden punkt Alexandre Jefferson) 

II kwarta
2:7 safety Paweł Świątek
2:14 przyłożenie Andrew Jamesa po 23-jardowej akcji po podaniu Paula Durada (podwyższenie za jeden punkt Alexandre Jefferson)
2:21 przyłożenie Stephena Yepmno po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Alexandre Jefferson) 

III kwarta
2:28 przyłożenie Andrew Jamesa po 23-jardowej akcji po podaniu Paula Duradta (podwyższenie za punkt jeden Alexandre Jefferson)

 

Karol Potaś

Biuro Prasowe PLFA